FANDOM


przybilżę wam moją historię nAZYWAM SIĘ Marinette Dupan-Chang pochodzę z 11 dystryktu mam młodszą siostrę Mirebell, potym jak ojca zabrali strażnicy pokoju sama muszę wyżywić moją rodzinę . Mam 16 lat moją najleprzą przyaciółką jest Ayla. Dziś dorzynki boję się wiem ,że niedam rady na arenie a z roku na rok mam coraz więcej wspiusow , w tym roku mam ich aż 45. Wstaję z ciepłego łóżka , dzisaj wyjątkowo nie musimy iść do pracy w sadzie . Ale ja mimo wszystko wychodzę z domu muszę przechandlować kilka żeczy które razem z Aylom I Nathanielem znaleźliśy wpobliskim lesie który odgradza nas od dystryktu 12. Spotykamy się jak zwykle na placu za spichleżami , przybyłam jako pierwsza przytłoczyła mnie wszech obecna cisza. Zagwizdałam to był nasz sygnał jako , że zawsze wchodziłam na najwyżze drzewa jako pierwsza widziałam czerwoną flagę oznaczającą koniec pracy , w tedy właśnie gwizdałam , a kosogłosy informowały resztę. Ptaki te były jedynynymi istotami z którymi mogłam " pogadac" podczas pracy dlatego bardzo się z żyliśmy , kilka nawet przylatywało do mojego domu. W reszcie przyszli moi przyjaciele ruszyliśmy do lasu , oczywiście wejście tam groziło smiercią ale co tam. Bezpieczni międzu dzewami wyjęliśmy ze starych pni nasze bronie ja łuk I strzały Ayla noże , a Nathaniel coż on robił sidła